stamtąd

Przyjeżdżam do domu – trudno wciąż mówić o wracaniu. Doceniam jednak pokój, który wciąż jest moim pokojem, czasem tylko nazywany małym. Na nowo przyzwyczajam się do wyremontowanej kuchni, gdzie łyżeczki zmieniły szufladę, a kubki i herbata stoją w innych szafkach. Kąpiel w wannie wciąż sprawia przyjemność, a nocą – jak dawniej – poruszam się po uśpionym domu z wprawą niewidomego złodzieja. Tylko jeśli się przyjrzeć można dostrzec, że na półkach stoją już nie moje książki, a na biurku nie mój komputer. Wciąż jednak te same wieczorne rytuały, stukanie kryzy w kaloryferze i zmieniona na świeżą, ale znajoma pościel. Wciąż bardziej i bardziej obco. Jednak na chwilę przed snem, pojawia się dziwne i niewidziane od dawna, poczucie spokoju i bezpieczeństwa.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “stamtąd

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s