Powtórz!

Mówię coraz mniej wyraźnie. Najpierw z gardła wydobywa się skrzek lub beczenie – jakbym się jąkał. Potem następuje wyrzut mniej lub bardziej artykułowanego bełkotu. Słowotok, ślinotok, splątanie języka, o język za dużo. Lub właśnie nie, właśnie suchość, która muszę przełknąć w ustach. Głos nosowy od zatkanego nosa, głos gardłowy od zapalenia. Uszy też mam zatkane.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s