godło

Mówi, że to jest całość i wszystko o tym i wszystko, co. Żebym wysłał bo mam szansę, bo to się nadaje. Paradoksalnie. I ja, choć z oporem i z wiarą bez wiary, składam słowa słów i prokuruję tom na potrzeby. Na potrzebę własną i na potrzebę chwili. Na nowo stwarzam historię mojego odejścia i mojego bycia w miejscu.

Wydaje mi się, że robię to ot tak, że to nic nie kosztuje. Tymczasem mogę doświadczyć rozczarowania. Tyle się płaci, to jest wliczone cenę. Gdy adresuję kopertę z ulicą i adresem, oraz dopiskiem o konkursie – zaczyna mi zależeć.

Wtedy zaczynam się bać.

Reklamy

Jedna myśl na temat “godło

  1. „Zanim wróci krótsza o jeden dzień,
    Zdejmie płaszcz i buty w kolorze khaki,
    I znów otworzy pustą skrzynkę mejlową,
    Przypomni sobie, że sama nic nie wysłała.

    Zdejmie płaszcz i buty w kolorze khaki
    I zapisze na karteczce ze starej gazety:
    „Pamiętaj, że sama nic nie wysłałaś
    Z gęstej czerwieni na Galway Road”.”

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s