Punkt obserwacyjny

Jest cisza i miasto nie rzęzi, nie krztusi się. W otwartym oknie jest powietrze i czarne niebo – widać gwiazdy. Wieczornie gdy chwila dla siebie, wybieram łóżko i próbuję odnaleźć się w nowej przestrzeni. Teraz tutaj będę nazywał dom. Jeszcze nie czuję, nie jestem. Jeszcze nie umiem być, wyrobić nawyków i przyzwyczajeń. Tam opanowałem samotność do perfekcji. Tam, środkiem Miasta, naprawdę to czułem.

Przyczajam się i obserwuję. Czekam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s