Kalka

Czasem się bardziej nie. I nie pomagają książki, między które, których nie. Nie pomagają widokówki zdjęć, ani ludzie. Rozżarzam się na chwilę, by znów gasnąć i opadać. T-a ciemność widoma.

Jest też spokój i zgoda. Przyzwolenie na niepogodę i deszcz, który cieszy po dniach rozedrgania i falowania słońcem.

Od dni kupuję blok rysunkowy, w którym znów planuję zacząć rysować proste kreski. Którego nie kupuję i nie rysuję bo coś.

Ale to już było. Mówię sobie, że było. Widziałem gdzieś w innym obiektywie, na innej makiecie miasta. I zdjęcie było nie moje, grafika nie i wiersz też był nie mój. Wrócę więc do kwadratów. Do odkrywania na nowo koła.

↓Tutaj zacznij.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Kalka

  1. Patatak

    „Na początku jest moja głowa w moich rękach.
    Następnie z tego miejsca rozchodzą się koła.
    Koło stół kwadratowy. Koło pokój. Koło
    kamienica. Koło ulica. Koło miasto. Koło
    kraj. I kontynent opasany kołem.
    Koło półkula. Koło. Koło wszystko.
    Na samym końcu jest maleńka kropka”.

    Marcin Świetlicki – „Świat”

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s