Teraz

Potrzebuję chwili dla siebie, chwili wytchnienia. I staram się zbytnio nie martwić, że nie przychodzi i nie pisze. Dawno go nie było, ani ja. Potem jest / są te chwile zmęczenia, gdy opadam na materac i staram się wyłączyć. Dopadła mnie intensywność i Bóg jeden wie co mnie jeszcze dopadło.

Kawa, lektura, ciastko jako pozory spędzania czasu sam na sam ze sobą. Nie umiem odpoczywać, nie tak jakbym.

Tak często słowa innych zastępują słowa własne, że nie posiadam się już. Nie posiadam słów. A on mówi, że kiedyś to zostanie wydane, że kiedyś to będzie. To wszystko bez początku i bez końca.

Kiedyś chciałem.
Kiedyś chciałbym.

Reklamy

Jedna myśl na temat “Teraz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s