„Matka Teresa od kotów”

I
Na zimę przygarnia kotkę. Będzie jej mruczeć i grzać ją. Mówi, że jest sama, więc nie będzie. Brzmi to całkiem inaczej, niż gdy ja potwierdzam, że to dobrze, że nie będzie sama. Potem milczymy i nie mamy sobie już więcej nic. Nazwie ją.

II
Ktoś opowiada o martwym, którego zanosi do kliniki weterynaryjnej. Tak trzeba. Martwy kot Schrödingera w pudełku waży dwa i pół kilo. 6 złotych za kilogram kota.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s