Na wszelki wypadek

Mówi, że było jej słabo i ciśnienie jakiego jeszcze nie miała. Bała się, ale nie miała siły wstać z łóżka, by wyjąć klucz z drzwi. Na wypadek śmierci nikt by nie wszedł i nikt by nie wiedział.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s