Kien

W witrynie ustawiam wcale nie nowe naręcza książek przywiezionych. Małymi tomami poezji pokrywam większe książki biografii. Ustawiam i szukam miejsca z braku. Zagubił się już gdzieś ten klucz według, którego to wszystko było. Garstka książek ściśnięta, zwarta, szuka sobie miejsca. Tomy między tomami. Staram się to ogarnąć ojcowską, ręką pełną czułości. Wszystko się jednak spiętrza i przybywa, zapełnia zieloną witrynkę, która nawet nie jest moja. A to dopiero początek.

Reklamy

2 myśli na temat “Kien

  1. ja ten „klucz według którego to było” już dawno zgubiłam, moje tomy stworzyły własną hierarchię i żyją własnym życiem…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s