Pływy dni

W dole linia do późnej nocy tramwajów. Za zamkniętym oknem wszystko jest wytłumione. Samochody skrzyżowania i cały ten underground. Powietrze akwariowe zatrzymuje czas, o którym może przypomnieć tylko dzwoniący z pobliskiego. Zawsze o dwunastej słyszę w dni wolne od pracy. Wszystko płynie inaczej. Sennie, leniwie i niepostrzeżenie czai sie i czyha. Dni mylą się i plączą. Już nawet nie wiem jaki jest, czy może jutro trzeba wcześniej wstać? Nie ma już czasu od poniedziałku, wszystko jest jedno.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s