Łazienkowy Whitman

Po wieczornej kąpieli zostawiam na pralce książkę. Tam jest jej miejsce, więc chyba i ta przestrzeń już jest. Oswoić ją, ujarzmić. Przedmiotami jak pies znaczę teren. Czasem jest to tom wierszy, czasem pozostawiony w zlewie nieumyty kubek, zapach perfum w przedpokoju. Czasem na pół nocy upału zostawiam w wannie siebie czytającego.

Nie, jeszcze nie śpię. Mam wolne od dnia. To ten czas na to, żeby tu zamieszkać.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Łazienkowy Whitman

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s