Z widokiem

Mam twarz, o której mówią, że to widać. Wtapiam się z nią i rozmywam, choć wcale się nie czuję. Nie jestem jak zwykle, zwykle po mnie nie widać, zwykle nie jestem. Teraz, aż nazbyt.

W Mieście już nie jest biało od śniegu, choć ciągle zi.
mam twarz po której widać.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s