2012

Dziś miał być koniec świata. Nigdzie o tym nie mówiono. Milczały na ten temat serwisy informacyjne i portale plotkarskie, telefony się nie rozdzwoniły. Nikt nie wiedział nic. Milczeli nawet amerykańscy kaznodzieje i bułgarskie babuszki. Dzisiaj miał być koniec i nikt nawet nie zwrócił na to uwagi. W końcu nie po raz pierwszy nikogo to nie obeszło. Końca jednak nie było. Wszystkim znakom na niebie i ziemi wbrew.

Na wielkim zegarze końca świata kilka minut do północy. Kopciuszek wraca do domu przed Końcem Balu.

Więc jeszcze czas.

Tekst ukazał się w „Zeszytach Literackich” 2016, nr 136

Reklamy

4 uwagi do wpisu “2012

  1. myślę że było to trochę podobnie jak z końcem świata w Leoncinie ponieważ większość ludzi nie myślała już o tym, że ma być, więc odwołano ;-)

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s