Arpeggio

Znowu się budzę po nocy. Choć wszystko jest starannie wyselekcjonowane w czasie, pozwalamy sobie na drobną ociężałość i ospałość, ja sobie pozwalam. Jeszcze jest chwila, by przeczytać na głos kilka stron książki, jeszcze jest czas na śniadanie, herbatę. Spóźnię się. Jeszcze jest moja opowieść o wiolonczeliście la la la, który kilka pięter w którąkolwiek ze stron ćwiczy wciąż ten sam pasaż. Jeszcze jest wspólny śmiech. Jeszcze jest.

I wyjście.

Reklamy

2 myśli na temat “Arpeggio

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s