w Zagadce?

Patrzyłem na nich zawsze jako na zagubionych gubionych. Osadzonych w popołudniu, którzy przy kawiarnianym stoliku po prostu. Z książką, kawą, laptopem, z sobą na sam. Są.  I wyrażają się przez to bycie, pozbycie tego, co za oknem i szumu kawiarni. Jakby tylko tu i teraz było ważne. To nic, że nikt nie przychodzi pomimo zerkania na. Drzwi, zegarek, obsługę i innych użytkowników kaw. Czasem tylko ktoś spyta czy dolać, lub czy to krzesło jest. Czy może wyjść?

Do momentu gdy jest zimno i czas jest, choć podobno to pojęcie bez-względne. I tyle czasu do zobaczenia do jutra, do spotkania na chwilę niewiele dłuższą od tej przedłużanej kawy. Jak oczekiwania na tego, który nie wiadomo kim jest, czy jest i czy będzie przez chwilę dla mnie.

Do tego wszystkiego trzeba jeszcze dojść, lecz jeszcze nie czas. Jeszcze poczekam jakbym czekał na Godota.

Łyk kawy, szelest przekręcanej kartki, tyk tyk. Łyk kawy, szelest przekręcanej kartki, tyk tyk. I ze środka coś się wyrywa. Wdech, wydech i tylko spokojność.

Potem sobie pójdę, do niego, od niego, do domu, do siebie. Biegiem. Wszystko się wyjaśni.

Reklamy

8 myśli na temat “w Zagadce?

  1. Pierwszy Twój tekst, jak dla mnie najbardziej komunikatywny. Przeczytałem ze zrozumieniem (I hope;)

    Polubienie

  2. A ja lubię posiedzieć sama w kawiarni przy kawie lub piwie, przyglądać się ludziom, trochę poczytać, czasem coś napisać, mogłabym to wszystko zrobić w domu, ale w kawiarni jest jakoś inaczej, lubię ten stan…i wcale nie czuję się zagubiona, wręcz przeciwnie, czasem właśnie wtedy się odnajduję…

    Polubienie

  3. uwaga na te aposjopezy. a wręcz: ostrożnie z. ;D

    chociaż jak sobie wyobrażam nieznajomego pytającego o status ontyczny krzesła, to mi się podoba :]

    a co do Godota – heh, w kawiarni zawsze wygodniej niż na torfowisku.

    Polubienie

  4. Miałam na myśli, że ja (jak tutaj), ale miło, że Ty również ;-) I mnie też mrówk dopiero, że są, tak.
    Krzesło było, i pewnie powiedziałeś, że jest, i wtedy ten ktoś je zabrał, i już go nie było, i jego i krzesła, a przynajmniej mniej byli, bo dalej, bo tak to zwykle jest…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s