Dla

Zacząć i nie skończyć. Powrotów nie będzie jak to śpiewał Hey. Zakończenia też nie będzie jeśli nie dam sobie początku. Tymczasem nie. I to odrywanie od czasu, by znaleźć choć na chwile siebie dla siebie, znaleźć siebie Dla. Dla, którego nie ma.

Dla

tego

Muszę wy(jś)ć, wyskoczyć, oderwać się… Choćby tylnym wyjściem, przez próg, za próg, oknem z piętra, bądź drzwiami, choćby przez sklep z pamiątkami. Tymi rodzinnymi, które do kartonowego pudełka jak klisza w amerykańskim filmie. Ileż to razy o tym myślałem. Dość. Gdybym miał tylko kwadrans i jedno małe pudełko, co by się tam znalazło poza dowodami na istnienie. Nie, nie mówię o Bogu. Dość. Nie grozi mi jednak powódź, ani zasypanie śniegiem. Cały mój dobytek spoczywa s-pokojnie. Sprawdzanie mi nie grozi. Zdanie | Oddanie. Co najwyżej sprawozdanie z rachunku prawd, krzywd i sumienia, które gryzie nazbyt często, bym mógł…

Dla

jest nieobecny, nieznany i nieodgadniony. Dla jest cichy i się nie wychyla. Czeka.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s