EuroPride 2010 Warszawa: Nie, nie oszalałem! Idę!

Mówi ja, mówi moja, mówi o sobie. Z rzadka mówi my, nasze. O mnie nie mówi nic. Jej praca, jej spokój, jej… Nasze małe miasto, my żyjemy… Przepraszam, o mnie też mówi, że nie myślę, że nie czuję, że nie liczę się z nią. Jakby na tej paradzie wszystkie kamery miały być skierowane na mnie, jakbym to ja był tam najważniejszy i każdy poluje tylko na to, by zrobić mi zdjęcie. Ona i jej życie, jej codzienność, jej pracodawcy, znajomi i każdy tylko czeka na to, kiedy zobaczy mnie w gazecie, telewizji… Gdy kiedyś wytoczyła ta działa myślałem, że to dlatego, że nie była gotowa na to, co usłyszała. Teraz powtarza te same słowa, ten sam błąd. Jestem jednak nieugięty i mam odwagę, mam w sobie tę śmiałość też powiedzieć ja. W końcu powiedzieć ja. Powiedzieć o tym, co jest dla mnie ważne. Parę słów o byciu fair wobec siebie, swojego życia i nie wstydzić się, pierwszy raz się nie wstydzić i nie płakać, choć boli.

Reklamy

2 myśli na temat “EuroPride 2010 Warszawa: Nie, nie oszalałem! Idę!

  1. Mijn lieve collega’s!
    Przychodzi taki moment w życiu każdego człowieka – bez względu na orientację – w którym zaczynamy sobie rodziców wychowywać. Im silniej im pokażemy, że jesteśmy szczęśliwi żyjąc ‚po naszemu’, tym mniej kontrargumentów im pozostawimy. Od rodziców nie uciekniemy, ale nie możemy żyć dla nich: żyjemy dla siebie i tyle.
    To pisałem ja – Kallipygos (=moralista i obyczajowa konserwa*)

    *niepotrzebne skreślić, a potrzebne dopisać

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s