Wysiadam z metra o stację za wcześnie… Czytając wiersz:

„Solista” – Ewa Lipska
[wiersz z tomu „Pogłos”]

Droga Pani Schubert, coraz bardziej dokucza mi
nadmiar ludzkości. Jestem popychany, trącany,
ginę w czyichś ramionach. Straszy mnie miasto.
Biegnę wzdłuż ognia do pobliskiej opery. Na scenie
jestem sam. Błazen Rigoletto. Otwieram usta
i przekręcam w gardle kontakt.

[moje pogrubienie]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s