Rano było śniegiem i słońcem odbijanym.

Wstałem rano po zakupy. Było w tym coś szczególnego. Obok leżał. A ja wyszedłem na zewnątrz z kluczami w garści. A rano było słońcem i śniegiem. Wracając otworzyłem drzwi klatki schodowej, z pewnością wybrałem w windzie numer piętra, nacisnąłem na klamkę od mieszkania… Przez ułamek sekundy poczułem, że wchodzę do… Wnosząc do środka siatkę z zakupami, zdejmując buty i kurtkę.  Powiedziałem: już jestem.

Reklamy

Jedna myśl na temat “Rano było śniegiem i słońcem odbijanym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s