To

… widać w najdrobniejszych gestach i spojrzeniach. Coś, co mogłoby umknąć w pierwszej chwili osadziło się w tym mieszkaniu, jego ścianach i sprzętach domowego użytku i nie-użytku. Tam parę zdjęć, drobiazgów i to czego nie można dotknąć, a jedynie poczuć. I jest mi dobrze… jest mi tam prawie u siebie. Choć trzeba wyjść, trzeba wrócić nad ranem i zostawić ich sobie samym, by mogli tworzyć dom o jakim marzę. Nie mieszkanie… Dom, w którym dwóch mężczyzn dopełnia przestrzeń i wzajemnie siebie. Kiedyś… [mając na myśli przyszłość, a nie przeszłość]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s