Anemia

Znów cierpię na niedobór słów. Przeglądam książki… wertuje słowniki i tezaurusy w poszukiwaniu ciągle nowych tak, by nadać codzienności inny wymiar… Nomenklatura pełni tu istotną rolę. Czasem jednak w słów prostocie, w zrastaniu się ich bądź dzieleniu, odkrywam ciągle nowe dialekty. Zdarzenia, emocje i rzeczy, których nie opatentował jeszcze żaden urząd. Świat powołany do życia na użytek własny. Bezosobowy.

Reklamy

6 uwag do wpisu “Anemia

  1. Radek

    Poza tym czasem jedno słowo nie wystarczy i warto użyć zawirować rozpaćkać roztoczyć las łąkę wiatr puścić jak liście niech słowa wirują w jedna i drugą huraganem małym będąc i w oczy czasem sypiąc piachem a nie tylko słońcem na rozgrzanej latem i dotykiem skórze ;-)

    Lubię to

  2. A dla mnie zdecydowanie powinieneś pisać swoimi słowami, a nie językiem często niezroumiałym dla przeciętnego człowieka. Cóż, ja sobie radzę, ale inni to muszą mieć straszną opinię o Tobie. Ja nie wiem w jakim celu ludzie piszą blogi urzywając słów – nie swoich słów. Przeglądaj dalej słowniki, wertuj książki, ale BŁAGAM (!!!) wiecej niech będzie w Twoich wpisach naturalności niż tego sztucznego języka!!!

    Lubię to

  3. Ale ten sztuczny język jak to nazywasz, jest moim językiem… moim językiem codziennym, używanym przeze mnie w mowie potocznej. Językiem wyniesionym z domu i nauczonym w różnych szkołach. Być może pokutuje tutaj zawód, być może wertowanie książek, ale wierz mi, że jest to jestem ja – tylko wyrażony przez słowa… przez myśli.
    I nie zawsze chodzi o słowa, ale właśnie o ich znaczenie… I ten akcent, który kładzie się [sam się kladzie?] na ostatnią literę – co tak ładnie skomentował Korzenny Piernik.

    Lubię to

  4. ŁKF

    A ja bym Cię chyba nie zrozumiał, gdybyś mówił innymi słowami (językiem) niż mówisz. To rzeczywiście nie byłbyś Ty. I też nie doszukujmy się „na siłę” słów, tam, gdzie ich nie potrzeba..
    W milczeniu też są ważne akcenty (niekoniecznie na ostatnią literkę). Słowa parują, milczenie zostaje. My to wiemy..

    Lubię to

  5. Szkoda tylko, że nie zawsze za tymi górnolotnie brzmiącymi słowami idzie ich właściwa treść. Często jest to niestety przerost formy nad treścią. Co innego zabawa słowem, a co innego „szpanowanie” słowem, niekoniecznie umiejętne.
    I bynajmniej nie jest moim celem obrażanie tu kogokolwiek. Po prostu stwierdzam pewne fakty. A pisać oczywiście każdy może jak mu się podoba i to jest w blogach piękne.
    Pozdrawiam

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s