Na pamiątkę spotkania…

Literatura nieobecności… i rozmowa na przekór. I moje oczy wpatrzone, moje uszy słuchające… bo w końcu ktoś mówi bez spuszczania głowy, bez wstydu i poczucia winy. Winy? Głosy brzmią mocno i wyraźnie. Tutaj/Tam, gdzie jest pewna przestrzeń, w której się odnajduję. Gdzie jestem po prostu ja, jaki jestem.

Gdy podszedłem do niego po autograf spytał, co ma mi wpisać w książkę. Miło było zobaczyć jego uśmiech, gdy odpowiedziałem: numer telefonu – którego nie wpisał, a jedynie…

Reklamy

10 uwag do wpisu “Na pamiątkę spotkania…

  1. Martin – nie prosiłeś :D

    Korzenny – zazdrość Ci dupę ściska :D

    Caviardage – powiedz tylko słowo… a dam Ci jego numer telefonu :D

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s