Saturn i melancholia

Po kilku przeczytanych stronach znów odkładam książkę na bok. Kilka akapitów i kilka odstępów od nich. Po czasie znów wracam do lektury, zdając sobie sprawę, że jedyna wartość w tym czym zakładam książkę, widokówką z Saturnem Goyi, którą dostałem od K., a na której parę słów – to do nich wracam.

Nawet w Madrycie można mieć depresję.

Jedna odpowiedź do “Saturn i melancholia”

  1. mrowkodzik mówi:

    oj, bywa lepsze wrogiem dobrego…

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.