To wszystko kwestia przetrwania. Przetrwania dnia, przetrwania nocy do rana i czasu przezimowania, o którym myślałem, że nie nadejdzie. Temperatura znośna, pogoda znośna i autobus przyjeżdża względnie o czasie. Ciemno.
Myślałem, że będę czekał już tylko na dłuższy dzień, zieloności i pierwsze oznaki wiosny. Tymczasem spadł śnieg i zima w końcu nadeszła. Dalej jest ciemno. Tylko ten śnieg beli się za oknem…
Znów okres przezimowania – jak w życiu.