Plany na nowy rok i plany na przyszłość bez pokrycia w chwili. Jest w tym wszystkim jakaś perwersja w zadawaniu sobie myślenia. Rozmycie w czasie i… z końcem tygodnia się rozkręcę, już nie będę pamiętał. Potem przejdę nad tym do porządku dziennego, stałego. Bez zmian, na razie bez.
16 Styczeń, 2012 o 12:40
zmiany trzeba prowokować !!!!!
16 Styczeń, 2012 o 20:56
Zdecydowanie!